konferencje - konf. dwadz. jeden

W konferencjach naukowych uczestniczę z reguły jako szeregowy słuchacz, ale tym razem miałem reprezentować nasz wydział, przedstawiając wyniki naszych najnowszych odkryć. W takiej dziedzinie jak matematyka wszystko jest płynne i nie stoi w miejscu, tak jak i świat idzie do przodu. W naszym biuletynie
konferencje znalazł się tylko zarys zakresu mojego przyszłego odczytu, ale to najzupełniej wystarczyło, by sala była wypełniona po brzegi. Zauważyłem nawet, że organizatorzy konferencji dostawiali w pośpiechu dodatkowe krzesła. Mówiłem z pamięci, szeroko obrazując problem długim łańcuchem skomplikowanych wzorów, które zapisywałem na tablicy. Po serii pytań i rozwianiu wątpliwości moich kolegów, a byłem przygotowany na każde ewentualne pytanie, zostałem nagrodzony brawami. Takie konferencje, które wnoszą coś nowego w jakąkolwiek dziedzinę nauki, są potem zaczynem dywagacji w wielu branżowych pismach. Tak się stało i tym razem.
Polecamy: